Na stronie internetowej naszej Parafii zakończyliśmy cykl naszych spotkań z Patronem Roku Kapłańskiego, ze Św. Janem Marią Vianney. Zachęcałem do ewentualnej dyskusji czy to na ten temat, czy też na inne tematy związane z Rokiem Kapłańskim, który jeszcze będzie trwał do Uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, 11 czerwca tego roku, czy też w ogóle na temat kapłaństwa. Na stronie naszej Parafii jest kontakt ze mną, czyli bezpośrednie połączenie do mnie. Chętnie podejmę dyskusję, odpowiem na jakieś pytania czy problemy. Chciałbym utrzymać ten dobrze rozpoczęty zwyczaj dodania coś nowego w każdym tygodniu na naszą stronę Parafialną i pragnę rozpocząć taki cykl dotyczący Roku Liturgicznego i najważniejszych Uroczystości i Świąt oraz różnych akcentów liturgicznych rysujących się w aktualnym czasie. Rozpoczniemy więc od Niedzieli Palmowej.
Czytaj artykuł…
Droga Krzyżowa ulicami Kryr
W piątek, 26 marca, bardzo licznie wzięliśmy udział w nabożeństwie drogi krzyżowej. Przeszliśmy ulicami naszej miejscowości, oddając cześć Chrystusowi, który za nas szedł z krzyżem na Kalwarię. Rozważania drogi krzyżowej, prowadzonej przez Duszpasterstwo Młodzieżowe, nawiązywały do życia i pontyfikatu Sługi Bożego Jana Pawła II. Po zakończeniu nabożeństwa została odprawiona Msza Święta w intencji Ojca Świętego. Wspominajac 5. rocznicę śmierci Papieża, prosiliśmy o jego rychłą kanonizację. (zdjęcia z nabożeństwa drogi krzyżowej w galerii)
Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego
W czwartek 25.03 obchodzimy Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Jest to dzień modlitw w intencji dzieci poczętych. Po raz pierwszy w naszej Parafii przeprowadzamy akcję tzw. Adopcji Dziecka Poczętego. W tym dniu – 25.03. o 16.00- odprawiona zostanie Msza Święta w intencji osób podejmujących Duchową Adopcję.
Czym jest Duchowa Adopcja?
– modlitwą w obronie poczętego dziecka
– osobistym wypełnieniem Jasnogórskich Ślubów Narodu
– pomocą dla osób cierpiących z powodu grzechu aborcji
Golgota Beskidów
Nabożeństwa drogi krzyżowej odprawiane są na wiele sposobów. Najbardziej znanym jest nabożeństwo w kościele, coraz częściej słyszy się o drogach krzyżowych ulicami wsi i miast. Duszpasterstwo Młodzieżowe naszej Parafii wybrało jeszcze inną możliwość. 20 marca br. udaliśmy się do miejscowości Radziechowy koło Żywca. Na Górze Matyska – w miejscowości Radziechowy znajduje się Krzyż Milenijny, a wzdłuż drogi na szczyt wybudowana jest przepiękna droga krzyżowa. Wyszliśmy na Matyskę, odprawiając nabożeństwo drogi krzyżowej. Zdecydowanie inaczej przeżywa się kolejne stacje, gdy wychodzi się na górę i ogląda się kolejne stacje, a na nich coraz bardziej umęczonego Jezusa. Choć góra, zwana także Golgotą Beskidów, nie jest wysoka, wyprawa kosztowała nas trochę wysiłku (szczególnie zmagania się z wiatrem). Polecamy taki wyjazd każdemu, kto chce głębiej przeżyć nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Oficjalna strona Golgoty Beskidów: http://www.golgota-beskidow.pl/, a zdjęcia z naszego wyjazdu w galerii.
Rok Kapłański, cz. 34 – ost.
W CHWALE.
Zaledwie ks. Jan Maria Vianney wydał ostatnie tchnienie, gdy poczęto cisnąć się dokoła jego – jak sam je nazywał – „nędznego ciała”. Ks. Vianney wyraził niegdyś życzenie, by po śmierci nie rozbierano go. Obawiał sie bowiem, by nie odkryto śladów straszliwych umartwień, jakie sobie zadawał. Życzenia tego jednak nie uwzględniono, i wtedy , z niemałym wzruszeniem odkryto ślady po biczowaniach i to wszystko, co było efektem jego postów. Czytaj dalej Rok Kapłański, cz. 34 – ost.
Rok Kapłański, cz. 33
OSTATNIA CHOROBA I ŚMIERĆ KS. JANA MARII VIANNEY.
Ks. Vianney niewątpliwie od dość dawna znał dokładnie datę swojej śmierci. Powtarzał często: „Niestety – trzeba będzie umrzeć, i to rychło”. Gdy na Boże Ciało ofiarowano mu piękną wstążkę, by wykorzystał ją w czasie procesji, powiedział, że tylko raz ją wykorzysta, i tak się stało. Pewna pobożna pątniczka żegnała sie z nim mówiąc, iż się już więcej nie zobaczą, bo była bardzo schorowana. Ks. Jan powiedział jej, że za trzy tygodnie się znów zobaczą . Faktycznie oboje zmarli za trzy tygodnie. Charakterystyczne było to, że św. Proboszcz z Ars, choć nie bał się śmierci, to bał się ogromnej odpowiedzialności związanej ze swoim kapłaństwem i uważał się za wielkiego grzesznika.
Rok Kapłański, cz. 32
OSTATNI ROK ŻYCIA ŚWIĘTEGO PROBOSZCZA Z ARS.
W ostatnim roku życia ks. Vianney przez kościół w Ars przewinęło się co najmniej sto tysięcy przybyszów. Przybywali pośpiesznie, jakby przeczuwając bliski koniec męża Bożego. Każdy chciał go ujrzeć i usłyszeć i, jeśli byłoby to możliwe, wyspowiadać się. Napływ ludu był nieraz tak wielki, że ci, którzy chcieli się wyspowiadać u proboszcza, musieli czekać, sześć, siedem dni. Te liczne rzesze pielgrzymów nie domyślały się, iż dobijają starego kapłana, który ciągle posługę w konfesjonale przedkładał ponad swój wypoczynek.
Rekolekcje wielkopostne
PARAFIALNE REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE
14-17 marca 2010
Wiara Nadzieja Miłość
Rekolekcje poprowadzi ks. Marek Gwioździk
Sobota 13.03
- 17.00 – Msza św. z nauką ogólną.
- 18.00 – Nauka stanowa dla Młodzieży szkół średnich i wyższych.
Niedziela 14.03
- 07.30 10.00 13.30 – Msze św. z nauką ogólną.
Rok Kapłański, cz. 31
OBJAWY MISTYCZNE W ŻYCIU PROBOSZCZA Z ARS.
Zbliżając się do końca naszych spotkań ze Świętym proboszczem z Ars należy przyjrzeć się pewnym, chociaż nielicznie udokumentowanym, niezwykłym łaskom, jakie otrzymał on od Boga. Proboszcz z Ars nie potrzebował przedstawiać cudownych dowodów swego posłannictwa, jak kiedyś Św. Paweł, który opowiadał o swoich mistycznych doznaniach, by swoim przeciwnikom udowodnić, że nie głosi swojej Ewangelii, ale Ewangelię Chrystusową. otrzymując wielkie łaski, Św. Jan Maria Vianney uporczywie o nich milczał, chociaż nieraz zdarzało się, iż niekiedy zdradzał się, mimo woli, czy to pod wpływem silnego wzruszenia, gdy zwierzał się otoczeniu: „Co to za łaska, Co za szczęście. Jakaż to rzecz nadzwyczajna!”.
Rok Kapłański, cz. 30
CUDA W ŻYCIU ŚWIĘTEGO PROBOSZCZA ARS.
Pewnego razu, gdy do swego kuzyna, ks. Vianney przybyła Małgorzata Humbert z Ecully, w toku rozmowy powiedział do niej: „Bóg zawsze jest wszechmocny, zawsze może czynić cuda, i istotnie czyniłby je, lecz przeszkadza w tym brak wiary”. Sługa Boży wiedział, że w jego parafii działy się rzeczy niezwykłe, lecz wszystko odnosił tylko do Boga, lub do świętych, w szczególności do swojej umiłowanej świętej Filomeny. Proboszcz z Ars, zakłopotany z powodu nadprzyrodzonej mocy, jaką posiadał i zdziwiony czcią, jaką pielgrzymi otaczali jego osobę, czuł się szczęśliwy, gdy mógł ukazać ludowi młodocianą dziewicę-męczennicę Filomenę, a sam ukryć się w jej cieniu. Nigdy jednak w zupełności mu się to nie udawało. Ludzie wierzyli w cuda św. Filomeny, ale przypisywali je wstawiennictwu świętego proboszcza.